czwartek, 30 stycznia 2014

Dobre wieści dla podróżujących samolotami po UE

Każdy podróżujący samolotem wie jak czasem ciężko kobiecie spakować się tak, by wejść bez problemu na pokład samolotu. Oczywiście mowa tu o różnego rodzaju kosmetykach i innych płynach, które kobiety koniecznie muszą wziąć ze sobą. Z kosmetykami nadal będzie ciężko, ale za to niektóre inne 'płynne' rzeczy zostały dopuszczone do przewozu na pokładzie samolotu w opakowaniach powyżej 100 ml przy lotach między krajami Unii Europejskiej.
Jakie? zapraszam do poczytania.




Od jutra czyli 31 stycznia 2014 będzie możliwość przewożenia ze sobą płynów, aerozoli i innych żeli o pojemności powyżej 100 ml na pokładzie samolotów, które będą poruszać się między krajami Unii Europejskiej. Nie jest to pomysł jakiejś jednej linii lotniczej, ale dotyczy wszystkich lotów na wszystkich liniach w krajach UE.

Niestety wszystkie panie [w tym ja;] będą zawiedzione, bo kosmetyków nadal nie będzie można przewozić w takiej ilości jakbyśmy chciały;) [mowa oczywiście o tych, które zabieramy na pokład, by podczas lotu wyglądać jak bóstwa, a nuż jakiś Tom Cruise nas wkręci w swoją law story jak w filmie "Wybuchowa Para"]. Nowe zasady dotyczą takich substancji, które będą potrzebne w podróży do celów leczniczych lub ze względu na zalecaną dietę. Ucieszą się za to niemowlaki, bo zasada ta obejmuje żywność dla takich właśnie małych podróżników. Możliwe będzie również przewożenie produktów zakupionych na lotniskach, ale muszą być one umieszczone w specjalnych torbach z widocznym dowodem zakupu.

Niestety nadal nie mogą być przewożone żadnego rodzaju balsamy, podkłady, pasty, żele itp w pojemnikach większych niż 100 ml. Oczywiście wszystkie mini produkty muszą być umieszczone w szczelnie zafoliowanej torebce, w której powinny się swobodnie zmieścić i nie mogą łącznie przekraczać 1litra.

Rzecznik Prasowy portu lotniczego Modlin już zapowiedziała, że dwa stanowiska kontroli są już przygotowane na te procedury. Posiadają niezbędne narzędzia do kontroli i torebki zabezpieczające STEBs, które będą bezpłatne i dostępne w dwóch rozmiarach: 27x41 oraz 39x55

"Pasażerowie, którzy zaplanowali podróż lotniczą na terenie UE z przesiadką, będą mogli przewieźć płyny, aerozole i żele w specjalnych torebkach STEBs, bez konieczności poddawania ich ponownej kontroli bezpieczeństwa w porcie przesiadkowym. Jednak pod warunkiem, że od momentu zapakowania ich w pierwszym porcie, nie minęło więcej niż trzy godziny oraz jeśli torby te nie zostały w żaden sposób naruszone. W przypadku przekroczenia tego czasu, płyny, aerozole i żele, przed następnym lotem, będą musiały ponownie zostać poddane kontroli bezpieczeństwa."

Właściwie jako osoba, która dużo lata zastanawia mnie jak dokładnie będą wyglądać te "zmiany", bo de facto wszystko zostaje po "staremu" oprócz osób, które potrzebują koniecznie mieć ze sobą np. leki, nic się nie zmienia, a sama nie miałam jeszcze takiej sytuacji, żeby na jakimś europejskim lotnisku zabrano mi zakupy ze strefy bezcłowej innego lotniska UE. A Wy?

Niemniej jednak to jest jakiś krok w komunikacji lotniczej, miejmy nadzieję, że kolejnym będzie możliwość zabrania dowolnej liczby kosmetyków na pokład;) Z drugiej jednak strony trzeba coś wymyślić na przypadki, kiedy niedozwolone/niebezpieczne substancje będą chciały być przewiezione/umieszczone na pokładzie samolotu, chociaż i na takie znajdzie się sposób, skoro leki będą mogły być przewożone to zawsze jest jakaś opcja, która podpowiada potencjalnym złym ludziom ominąć przepisy bezpieczeństwa...

Eh, a ja i tak uwielbiam latać :))

10 komentarzy :

  1. No właśnie, de facto zostaje po staremu, bo w praktyce właśnie tak to wyglądało. Co prawda nie podróżuję jakoś przesadnie dużo, ale zdarzyło się kilka razy i nikt nie zabierał nic ze sklepów lotniskowych, a i na picie dla dziecka przymykano oko.

    OdpowiedzUsuń
  2. tak, wczytałam się w to niedawno jak byłam na lotnisku, na początku się zachwyciłam, ale potem się okazało, że tak naprawdę w moim przypadku nic to nei zmienia :D tyle przegrać

    OdpowiedzUsuń
  3. Miejmy nadzieję, że to początek zmian na lepsze. Z lekami to robi różnicę.

    OdpowiedzUsuń
  4. ja w sumie nigdy nie latałam smaolotem, więc za bardzo nie powinnam się odzywać, ale serio to takie ciężkie nie przekroczyć 1 litra żeby wziąć na na pokład? Mi się nawet wydaje, że ja bym nic nie wzięła :D W końcu loty trwaja maks kilka godzin po UE ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam o tym na tvn24.pl :) W sumie to nic się nie zmienia, bo chodzi tylko o leki i picie dla dziecka.

    OdpowiedzUsuń
  6. ha! ja tam się zawsze mieściłam! :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja znów nie przepadam za lataniem, ale dobrze wiedzieć z tymi płynami. Tylko tak sie zastanawiam, jak to jest z przelotami do USA i ich wymaganiami co do przewożonych rzeczy? Liczę na to, ze mi sie w tym roku uda, dlatego pytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z rzeczami, które można brać na pokład raczej jest tak samo jak na lotach europejskich, czyli max litr w pojemnikach nie większych niż 100 ml, a w bagażu głównym przewoziłam i napoje i inne płyny i bez problemu kilka litrów było na lotach międzykontynentalnych zarówno do Ameryki jak i do Azji

      Usuń
  8. A ja już od jakiegoś czasu czekam, aż uzupełnisz swoje podróże lotnicze na flightdiary ;) Bo fajnie jest tak mieć świadomość ile to się godzin w powietrzu spędziło ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oh to mnie zmotywowałaś:) chciałabym jak najdokładniej sobie wszystko wrzucić, więc pierwsze co to chciałabym znaleźć wszystkie bilety w moim artystycznym bałaganie;) bo od pierwszego lotu w 2004 trochę się nazbierało, ale obiecuję że uzupełnię mapę;)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz wnoszący coś w dyskusję. Na teksty typu: ' świetny blog, wpadnij do mnie, super u Ciebie obserwujemy?' nie odpowiadam!

Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, powielanie i wykorzystywanie części lub całości tekstów, zdjęć, grafik, materiałów video i innych zawartych na tej stronie w formie elektronicznej lub jakiejkolwiek innej będącej własnością autora bez jego zgody zabronione.