sobota, 16 listopada 2013

110% postanowienia noworocznego!

Jak już może widzieliście na facebook'u wspomniałam o tym, że moje postanowienie noworoczne przekroczyło moje najśmielsze oczekiwania... Tutaj je wypowiedziałam głośno! A już dziś wiem, że się spełniło mimo, że dopiero listopad. Warto mówić na głos swoje plany, postanowienia i cele! Ostatnio takie słowa padły na spotkaniu Kobiecego Lublina i to święta racja... bo jak powiesz coś głośno i przy świadkach to już nie  możesz się z tego wycofać;)



Pod koniec roku zrobię pełne podsumowanie dla mojego postanowienia. A już jutro dokładam kolejną cegiełkę do moich podróżniczych postanowień i wybieram się do Lwowa. Najpierw ukulturalnić się w słynnej Lwowskiej Operze na spektaklu "Halka", a potem w ramach ukulturalnienia innych dać, duży koncert na deskach jednego z najważniejszych miejsc we Lwowie. Co prawda jestem tu już trzeci albo kolejny raz, ale za każdym razem w każdym miejscu można odkryć coś nowego. Także udanego weekendu Wam życzę i idę się pakować:)

P.s Zapraszam Was do śledzenia mojego Instagrama oraz Bloglovin'a :)

17 komentarzy :

  1. Ja nigdy nie byłam w Lwowie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Udanego wyjazdu, baw się dobrze! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. chyba najtrudniej marzyć... miłego wyjazdu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miłego wypadu a później miłych wspomnień :))
    Zapraszam do mnie i wzajemnej obserwacji :))

    OdpowiedzUsuń
  5. no to żeby stało się za dość - zazdroooochaaaaa, i kto ma lepiej??? :P

    OdpowiedzUsuń
  6. My swoje cele i marzenia mamy wypisane w kalendarzu, ale też na wielkiej kartce! i zaglądamy do nich często i wierzymy, że się spełnią! :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Coś w tym jest, że jak się wypowie jakieś postanowienie głośno, przy ludziach, to potem podświadomie trzeba do niego dążyć ;P Fajnie, że postanowienie się spełniło.

    OdpowiedzUsuń
  8. ja miałam ten rok baaaardzo intensywny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kocham Lwów. Jak wszystko dobrze pójdzie, będę tam spędzała Sylwestra. Baw się dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  10. trzymam kciuki, by marzenie spełniało się jak najlepiej i wycieczka do Lwowa była udana :)
    haha, niedługo zrobimy im atak klonów ;p

    OdpowiedzUsuń
  11. Lwów od kilku lat jest na liście miejsc "pechowych". Tak samo jak był Budapeszt. Szczęśliwie Budapeszt w końcu wypalił ostatnio, więc liczę, że Lwów niebawem też się uda. Już kilka razy byłam zapisana na wycieczkę do Lwowa, czy planowałam wyjazd-nigdy nic nie wyszło. Albo odwoływali wycieczkę, albo coś ważnego wypadało. Także ogromnie zazdroszczę wyjazdu ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Trzymam kciuki za wypełnienie wszystkich postanowień noworocznych, chociaż dopiero listopad:D
    Lwów oglądam tylko na fotografiach, ale to faktycznie piękne i klimatyczne miejsce;)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie.
    ksiazkoteka.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  13. świetny blog ;)
    obserwujemy? ♥

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz wnoszący coś w dyskusję. Na teksty typu: ' świetny blog, wpadnij do mnie, super u Ciebie obserwujemy?' nie odpowiadam!

Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, powielanie i wykorzystywanie części lub całości tekstów, zdjęć, grafik, materiałów video i innych zawartych na tej stronie w formie elektronicznej lub jakiejkolwiek innej będącej własnością autora bez jego zgody zabronione.